Fundacja dla Zwierząt ARGOS | www.argos.org.pl

Schronisko w Chrcynnie

Przepływ zwierząt przez schronisko wg. informacji z gmin i raportów Inspekcji Weterynaryjnej

Podsumowanie naruszania prawa przez gminy i Fundację "Centrum Ochrony Środowiska" (12.01.2009)

Schronisko w Chrcynnie k/Nasielska w woj. mazowieckim, prowadzone przez Fundację „Centrum Ochrony Środowiska” z siedzibą w Nasielsku, jest przykładem schroniska prywatnego, zarabiającego na przyjmowaniu zwierząt z gmin. Schronisko korzysta z szyldu fundacji o statutowym celu ochrony zwierząt, a nawet ma status organizacji pożytku publicznego.

Psy karmione są "skwarkami z wytopu tkanki tłuszczowej zwierząt rzeźnych" - odpadem z produkcji smalcu. W ilości ok. 1 kg na psa dziennie.

W 2008 r. pięć gmin miało z tym zakładem umowy o "zapewnianie bezdomnym zwierzętom opieki": Jabłonna, Legionowo, Nieporęt, Serock, Wyszków, a od połowy roku dodatkowo macierzysta gmina Nasielsk (po zamknięciu schroniska w Krzyczkach).

Realcja Iwony Kowalik, pracownika Fundacji "Centrum Ochrony Środowiska" o działalności schroniska (2008)

 


1. Porzucanie

We wrześniu 2004 ujawniliśmy niezgodność danych z 9 mazowieckich gmin, płacących schronisku za opiekę nad zwierzętami, z ilością wynikającą z raportów Inspekcji Weterynaryjnej. Według naszych ustaleń brakowało od 174 do 421 psów przyjętych w 2003 i przez połowę 2004 roku. Prokuratura w Pułtusku potwierdziła fakt istnienia tych rozbieżności lecz umorzyła postępowanie z powodu niemożliwości ustalenia ich przyczyn. Bowiem schronisko, tak jak i większość gmin, nie prowadziło wiarygodnej dokumentacji. Jednocześnie gminy nie zawierały umów ze schroniskiem a wyłącznie z hyclem, który samodzielnie rozliczał się z jakimś schroniskiem, ale nie prowadził ewidencji zwierząt. W ten sposób los zwierząt był niemożliwy do prześledzenia.

Wszystkie instancje odwoławcze, w tym także Prokuratura Apelacyjna w Warszawie, która osobno badała akta sprawy jeszcze w 2006 roku, podtrzymały pierwotne stanowisko prokuratury. Nie zdołano ustalić nikogo odpowiedzialnego za fakt nieznanego losu zwierząt, które objęte były ustawowym zadaniem gmin „zapewniania im opieki”. Nie ustalono zatem także czynów lub zaniechań o znamionach przestępstwa. Prokuratura potwierdziła powszechne wśród urzędników rozumienie treści tego zadania jako płacenie za pokątną likwidację zwierząt.

Patrz:

Postępowanie karne o poprzucanie zwierząt przez gminy (2004-2006)

 


2. Brak nadzoru Inspekcji Weterynaryjnej

W maju 2008 Inspekcja Weterynaryjna stwierdziła, że w boksach schronisk jest "zbyt mała liczba legowisk w stosunku do zwierząt tam przebywających".

Na ośmiu metrach kwadratowych typowego boksu przebywa do sześciu psów. Mają do dyspozycji jedną atrapę budy (z wieloma otworami). Na pokaz jest także jeden wybieg, na który rzekomo wyprowadza się "rotacyjnie" wszystkie 150 psów. Schronisko ściśle przestrzega wymogów weterynaryjnych nakazujących trzymać samce razem. W okresie styczeń-wrzesień 2008 śmiertelność psów wynosiła 55% przyjętych zwierząt. Zagryzienia stanowiły 37% przyczyn śmierci.

Postępowanie o nadzór nad schroniskiem z powodu wysokej śmiertelności i zagryzania się psów (2010 r.).

 


3. Brak nadzoru Wojewody nad zezwoleniami na prowadzenie schroniska

W kwietniu 2009 r. Wojewoda Mazowiecki zlecił kontrolę wydawnia przez wójtów/burmistrzów zezwoleń m.in. na prowadzenie schronisk dla bezdomnych zwierząt. Burmistrzowi Nasielska wystknięto – w związku z zezwoleniami dla schroniska w Chrcynnie – naruszenie art. 9, ust. 1, pkt 4-6 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Bowiem burmistrz nie zawarł w zezwoleniu wymagań jakościowych wobec usług schroniska i nie określił zabiegów z zakresu ochrony środowiska po zakończeniu działalności.

Uwagi kontrolujących uszedł natomiast brak, równie wymagalnego (pkt 2), określenia obszaru działalności objętej zezwoleniem. Trudno to uznać za zwykłe przeoczenie. Burmistrz mógł by bowiem określić ten obszar wyłącznie w granicach swoich kompetencji, tj. w granicach gminy Nasielsk. Przyjmowanie do schroniska w Chrcynnie psów z wielu gmin, za plecami burmistrza Nasielska, okazało by się jawnie nielegalne.

Wtedy albo schronisko by zbankrutowało i przestało istnieć, albo siedem gmin musiało by się formalnie porozumieć w sprawie wspólnego prowadzenia schroniska, co skończyło by się sformalizowaniem ich odpowiedzialności za los zwierząt. A przecież tego właśnie należy uniknąć.

Patrz:

Wystąpienie pokontrolne, str. 3, pkt 1c.

Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, art. 9, ust. 1, pkt 2.